Baza roślin
Krzewy
Krzewy trzymają ogród w ryzach przez cały rok: rosną wolniej niż byliny, ale raz posadzone budują stałą bryłę, która nie znika po przekwitnięciu. Do tej grupy należą i niskie odmiany okrywowe, i takie, z których formuje się żywopłot, więc wybór zaczyna się od pytania, co krzew ma robić w danym miejscu.
9 roślin

Baza roślin
Kolkwicja chińska 'Pink Cloud'
Kolkwitzia amabilis 'Pink Cloud'

Baza roślin
Judaszowiec chiński 'Avondale'
Cercis chinensis 'Avondale'

Baza roślin
Perukowiec podolski 'Royal Purple'
Cotinus coggygria 'Royal Purple'

Baza roślin
Kalocefalus Browna
Leucophyta brownii

Baza roślin
Irga czarna
Cotoneaster melanocarpus

Baza roślin
Trzmielina brodawkowata
Euonymus verrucosus

Baza roślin
Janowiec włosisty
Genista pilosa

Baza roślin
Jaśminowiec omszony
Philadelphus pubescens

Baza roślin
Trzmielina Fortune'a
Euonymus fortunei
Krzew to roślina drzewiasta, która rozgałęzia się tuż przy ziemi i nie wykształca jednego wyraźnego pnia. Jego pędy drewnieją i zostają na zimę, więc nie znika po sezonie jak bylina, tylko z roku na rok gęstnieje i zajmuje coraz więcej miejsca. Żyje długo, po pierwszych latach wymaga niewiele uwagi, a w zamian potrzebuje przestrzeni, którą trzeba mu zaplanować z góry.
Do czego służą w ogrodzie
Krzewy tworzą warstwę pośrednią między drzewami a rabatą i to one najczęściej decydują, czy ogród wygląda na urządzony. Sadzi się je na osłonę od widoku i wiatru, w formie strzyżonego żywopłotu albo swobodnej, nieformowanej ściany. Pojedynczy okaz o wyrazistym pokroju bierze na siebie rolę akcentu przy wejściu albo w narożniku trawnika. Odmiany płożące zastępują trawnik tam, gdzie i tak by się nie udał: na skarpie, pod drzewami, wzdłuż muru od północy.
Dochodzi do tego coś, czego bylina nie zrobi. Zimą krzew zostaje: pokrojem gałęzi, korą, czerwonymi pędami albo owocami, które trzymają się do lutego i przy okazji karmią ptaki. Gatunki kwitnące wcześnie bywają jednym z pierwszych pożytków dla owadów w sezonie. W donicy na tarasie krzew jest najtrwalszą zielenią, jaką da się tam postawić.
Na tarasie i balkonie krzew robi to samo, tylko w mniejszej skali: zasłania widok z sąsiedniej działki, wyznacza granicę części wypoczynkowej i zostaje w donicy również wtedy, gdy jednoroczne kwiaty trzeba wymienić. Wąska, wysoka forma optycznie podnosi ciasną przestrzeń, płożąca poszerza ją przy samej posadzce. W pojemniku liczy się jednak co innego niż w gruncie: bryła korzeniowa przemarza tam znacznie szybciej, więc wybieramy gatunki z zapasem mrozoodporności, a donicę na zimę owijamy.
Rodzaje krzewów
Najprostszy podział przebiega po tym, co dzieje się z liśćmi.
- Liściaste zrzucają liście na zimę i wtedy pokazują pokrój gałęzi. Mieści się wśród nich większość krzewów sadzonych dla kwiatów.
- Zimozielone trzymają ulistnienie przez cały rok, więc osłaniają także zimą, ale mają wyższe wymagania co do stanowiska.
- Iglaste w formach krzewiastych, od płożących po kolumnowe, dają zieleń przez okrągły rok bez udziału kwiatów.
- Półzimozielone zachowują część liści i wychodzą z zimy różnie, zależnie od jej przebiegu.
Drugi podział to powód, dla którego krzew trafia do ogrodu: kwiaty, ozdobne liście, jesienne barwy, owoce albo sam pokrój. Trzeci to wielkość, od okrywowych po kilkumetrowe, i ona zwykle rozstrzyga najwięcej.
Na co patrzeć przy zakupie
Krzewy sprzedaje się w dwóch postaciach. Sadzonka z gołym korzeniem, kopana z gruntu, jest tańsza, ale wolno ją sadzić wyłącznie poza sezonem wegetacji - wczesną wiosną albo jesienią - i trzeba ją posadzić od razu po zakupie. Roślina w pojemniku (oznaczenie C z pojemnością, np. C2, C5) kosztuje więcej, za to trafia do ziemi w dowolnym momencie sezonu i pewniej się przyjmuje.
Przy ocenie konkretnego egzemplarza patrzymy na trzy rzeczy. Korzenie nie powinny wychodzić grubym splotem przez otwory na dnie ani okręcać się wokół bryły - przerośnięta bryła długo stoi w miejscu po posadzeniu. Liście i pędy oglądamy pod kątem plam, nalotu i zaschniętych końcówek. Pokrój sprawdzamy przy samej ziemi: krzew ma się rozgałęziać nisko, a nie stać na jednym pędzie z pękiem gałęzi u góry.
Pielęgnacja w skrócie
Krzewy sadzi się jesienią albo wczesną wiosną, a te z pojemnika także w sezonie, byle regularnie podlewać przez pierwszy rok. Później większość radzi sobie sama, o ile trafiła na właściwe stanowisko. Ściółka z kory ogranicza podlewanie i chwasty, a nawożenie wiosną w zupełności wystarcza.
Przy samym sadzeniu dołek kopiemy szerszy, nie głębszy - korzenie krzewu rozchodzą się na boki, w warstwie spulchnionej przy sadzeniu, a posadzenie za głęboko podgniwa szyjkę korzeniową. Bryłę z pojemnika przed włożeniem rozluźniamy palcami po bokach i od spodu: inaczej korzenie potrafią dalej rosnąć w kółko, w obrysie dawnej donicy, i roślina stoi w miejscu mimo podlewania.
Cięcie jest jedyną czynnością, przy której łatwo o pomyłkę, bo termin zależy od gatunku. Krzewy kwitnące na pędach zeszłorocznych tnie się zaraz po przekwitnięciu, te kwitnące na przyrostach bieżącego roku wczesną wiosną. Pomyłka rzadko szkodzi roślinie, ale kosztuje kwitnienie na cały sezon.
Warto wiedzieć
Zimy są w Polsce wyraźnie różne w zależności od regionu - najłagodniejsze nad morzem i na zachodzie, najostrzejsze na Podlasiu, wschodnich Mazurach i w górach - więc krzew, który bez okrycia zimuje pod Szczecinem, nie zawsze przetrwa na Suwalszczyźnie. Zimozielone i iglaste tracą zimą wodę, której zmarznięta gleba nie uzupełnia, dlatego źle znoszą stanowiska mroźne, słoneczne i wietrzne, a przed nadejściem mrozów warto je porządnie podlać.
Odczyn gleby bywa ważniejszy, niż się wydaje: rośliny z rodziny wrzosowatych nie zniosą podłoża zasadowego, a u części krzewów odczyn wpływa nawet na kolor kwiatów. Warto też sprawdzić, czy gatunek rozrasta się odrostami korzeniowymi, bo w małym ogrodzie potrafi wyjść daleko poza wyznaczone miejsce. I rzecz pomijana najczęściej: przy sadzeniu patrzymy na docelową wysokość, a rozstaw wyznacza docelowa szerokość.
Drzewa, byliny, trawy ozdobne i pnącza opisujemy osobno, w pozostałych częściach bazy roślin.